Posted by
YpsilonFund in
Giełda,
Inwestycje,
YpsilonFund on
maj 28th, 2010 |
7 responses
Analiza fundamentalna – kuchenny przepis w 10 krokach
- Ściągamy wskaźniki spółek ze strony GPW , tabelę kopiujemy do Excela
- Za pomocą autofiltru usuwamy wszystkie walory, mające w kolumnie “segment” adnotację “B” oraz “BA” (najmniejsze spółki – wydmuszki, którymi się nie zajmujemy)
- W kolumnach C/Z oraz C/WK zamieniamy (Ctrl+H) “x” na “999″ (“x” z reguły pojawia się wtedy, gdy zysk jest ujemny)
- Usuwamy spółki o wartości księgowej równej 0
- W kolumnie “Dywidenda” zamieniamy (Ctrl+H) wartość “—” na “0″
- Tworzymy nową kolumnę “Punkty C/WK”, w której dzielimy minimalne C/WK z kolumny przez wartość C/Z danego waloru (daje to wynik od 0 do 1)
- Analogicznie tworzymy nową kolumnę “Punkty C/Z”
- Możemy również utworzyć kolumnę “Punkty Dywidenda” – dywidendę z danego waloru dzielimy przez max z całej kolumny.
- Tworzymy kolumnę “Punkty-łącznie”, w której sumujemy punkty z 3 poprzednich kolumn z odpowiednimi wagami. Ja przyjmuję tak: Punkty-łącznie = 0.2 * Punkty-C/WK + 0.7 * “Punkty-C/Z” + 0.1 * “Punkty Dywidenda”
- Na koniec sortujemy tabelę w kolejności malejącej po kolumnie “punkty łącznie”. Daje nam to ranking – od spółek najbardziej niedowartościowanych do spółek najbardziej przewartościowanych (wg naszych kryteriów).
Jak ktoś jest leniwy -> tutaj udostępniam gotowy plik
No related posts.
Powiązane wpisy wygenerowane przez wtyczkę Yet Another Related Posts.
Leave a Reply
Fajnie to napisałeś. Szkoda, że plik nie zawiera najnowszych raportów żadnej ze spółek. Na tę chwilę plik jest bezużyteczny.
Nie jestem też przekonany co do wyceny akcji w ten sposób. Ja nie ryzykowałbym wyborem spółki na podstawie tej metody. Rynek przecież wie, co robi. Dużo lepiej analizować sytuację spółki na podstawie przepływów finansowych. Cash is the king, a C/Wk i C/Z to tylko papierowe zapisy księgowe.
Nie zgadzam się z tym, że “plik nie zawiera najnowszych raportów żadnej ze spółek”. Większość raportów zawiera dane za Q1 2010. Mi taka “świeżość danych” w zupełności wystarczy.
Czy taka metoda jest skuteczna, czy nie – zobaczymy. Nie ukrywam, że chcę ją wykorzystać w praktyce – zbudowałem portfel z 30 “najbardziej fundamentalnie atrakcyjnych” spółek. O sukcesach bądź porażkach wkrótce napiszę na blogu.
Mam jeszcze pytanie do Ciebie (jako że jesteś chyba jedynym czytelnikiem bloga): czy bardziej podoba Ci się poprzedni template (z 5 obrazkami na stronie głównej), czy obecny (w stylu “klasycznego bloga”)?
Bardziej podobał mi się poprzedni szablon mniej blogowy. Portfel skomentuję pod odpowiednim wpisem. Szkoda, że nie masz powiadomień o nowych komentarzach
Już dawno myślałem, żeby zacząć zajmować się tą tematyką. I chyba niedługo zacznę.
Ja czytam Twój blog. Na razie niewiele kumam, ale może przekonam swoje szare komórki do większego wysiłku:-).
Gratulacje, interesujący blog. Postaram się opisać temat na swoim blogu, a tymczasem ten wypada mi tylko dodać do ulubionych. Świetna robota. Trzymaj tak dalej, a na pewno zawitam tu dużo częściej! Pozdrawiam!
Zgadzam się że metodą cash flow jesteśmy w stanie wyciągnąć więcej soczystych informacji , ale dane historyczne też o czymś nas informują , ale i tak to tylko puste zabiegi inżynieri finansowej jaką jest kreatywna księgowość dlatego warto dołączyć analizę techniczną która uzupełni całokształt